Szanghaj, czyli 7 dni bez biegania!

Egzaminy zdane!  👩🏻‍🎓

dlatego mogłam pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa i poleciałam do Szanghaju. Moja pierwsza wizyta w Chinach była niesamowicie udana. Uwielbiam „zgubić się” w miejscu które odwiedzam. Mogłabym włóczyć się godzinami po lokalnych ulikach, straganach i barach gdzie jedzą miejscowi, bez większego planu i celu.szanghaj 2

Szanghaj jest bardzo interesujący i ma wiele do zaoferowania…

ale jest jedna rzecz bez której nie mogłabym tam przeżyć… bieganie na świeżym powietrzu ☀️🏃🏻‍♀️Smog w Szanghaju jest tak ogromny, że oddychanie bez maseczki powoduje drapanie w gardle. Współczuję tym 24 milionom ludzi, którzy nie mogą zaznać tej przyjemności. Dlatego pierwsze co zrobiłam po wylądowaniu w Melbourne było małe wybieganie. Wprost cudowne uczucie po długim locie!

17918087_1489840494373438_997251319884386037_o

Udostępnij: