Wiem. Wiem. Smog i nie powinnam biegać. Na dodatek wmawiam Wam, że bieganie jak lekarstwo…

ALE musiałam. 😷😧
Bieganie faktycznie działa na mnie jak lekarstwo, pewnego rodzaju nagroda dla mózgu, poczynając od dotlenienia, poprzez wydzielone endorfiny, jak i czas na ułożenie sobie wszystkiego w głowie.

Za mną piękne wakacje i dużo życiowych zmian, przede mną jeszcze więcej. Jedyne co mogę Wam doradzić to przekonajcie się jak to działa na własnej skórze. Jeżeli czujecie gonitwę myśli, idźcie je wybiegać. Naprawdę działa!

Zapytacie czemu w Nowy Rok, tak wolny krok? 😂 Odpowiedź jest prosta – bo to pierwsze bieganie w terenie po 5 miesiącach od kontuzji (miałam zerwane więzadła i skręcenie), oh było warto i było cudnie!

Udostępnij: