Niektórzy uprawiają tak zwany trening sezonowy…

Latem budują “masę”, a zimę spędzają na powrocie do formy do kolejnych wakacji. Inni odwrotnie. Latem biegają maratony, a zimą budują sadełko. 🙂

A Wy? Wolicie trenować w sezonie letnim, czy zimowym?

Ja zdecydowanie wolę zaszyć się na sali treningowej kiedy za oknem jest brzydko i zimno. Nic mnie nie rozprasza, nie jest mi szkoda zmarnowanej pogody, ba… czasem specjalnie przedłużam ćwiczenia tylko po to, żeby nie wychodzić jeszcze na ten ziąb.
Został mi miesiąc do upragnionych wakacji, patrząc na prognozę pogody zbuduję formę życia 😂 Aczkolwiek to nie oznacza, że w sezonie letnim odpuszczam, wręcz przeciwnie – wszędzie mnie pełno i jestem hiperaktywna. Jedyne co zmieniam to otoczenie, salę treningową zamieniam na las, polaną drogę i wodę.

Ja dziś już po treningu. To co, kto ze mną nie zapada w treningowy-zimowy sen? 💪🏼💪🏼💪🏼

trening sezonowy

Udostępnij: