Euforia biegacza – co to takiego?

Biegłam i nie mogłam się zatrzymać! Kto raz doświadczył tego stanu, ten wie o czym mówię!

Aby jednak tego endorfinowego odlotu doświadczyć, musisz się trochę przedtem napocić.

Euforia biegacza -to stan pojawiający się podczas biegu długodystansowego, jego przyczyną jest produkcja endorfin – hormonów szczęścia. Objawia się zwiększoną od bad word ością na ból i zmęczenie oraz magiczną poprawą nastroju.
Według niektórych biegacze długodystansowi to ‚endogenni morfiniści’ Hahahha chyba coś w tym jest! ????

Dopiero zaczynam, czy od razu doświadczę euforii biegacza?

Potrzeba dużego wysiłku oznacza, że osoby, które dopiero zaczynają ćwiczyć, raczej nie osiągną stanu euforii. Wedle badań poziom endorfiny zwiększa się, kiedy utrzymujemy między 70 a 80% maksymalnego tętna przez co najmniej pół godziny. Z dostępnych obecnie danych wynika, że w ciągu godziny taki wysiłek zbccd862e2687be48f42d165a93158e64większy produkcję endorfiny od pięciu do siedmiu razy.

Tym, którzy jeszcze nie doświadczyli stanu euforii, naukowcy sugerują dodatkowo inne formy stymulacji. Możesz spróbować zwiększyć dystans, zmniejszając jednocześnie prędkość. Popracuj nad poprawą kondycji i ogólnej sprawności… bądź cierpliwy, a i Ty doświadczysz tego pięknego kopa od organizmu .

Czy tylko bieganie prowadzi do zastrzyku endorfin?

Odpowiedź brzmi NIE. Poziom endorfiny w ciele zwiększa się w zależności od równowagi między intensywnością i poziomem aktywności. Im większy stres powoduje ćwiczenie, tym większy jest efekt, niezależnie od tego, czy jest on tlenowy, czy nie. Co oznacza, że trening interwałowy, wyciskanie ciężarów, HIIT itp. także mogą doprowadzić do endorfinowego wynagrodzenia Twojego wysiłku.

 

Udostępnij: