OK. Małe podsumowanie maja.
160km. 10h na siodełku. 3,5 tysiąca spalonych kalorii.🔥
Jazda rowerem do pracy powoli wchodzi mi w krew, staje się ulubioną częścią poranka, budzi znacznie lepiej niż kawa i świetnie nastraja na cały dzień! A po ciężkim dniu pracy, wiem, że czeka mnie relaksujący powrót do domu w rytm ulubionej muzyki.
Jeżeli nie mieliście pomysłu jaki sprawić sobie prezent z okazji Dnia Dziecka, to już wiecie!

Udostępnij: