Cytując jednego z moich kolegów: w obecnych czasach najlepszym miejscem na randkę jest basen, bo nawet na siłownię, rolki i do biegania dziewczyny się malują 😉

Mmm ja dorzuciłbym do tego jeszcze saunę 😜 A tak na poważnie, to rozumiem jego argumenty 😉
Nie jestem makeupistką tylko dietetykiem, ale także zapewniam, że niektóre rzeczy da się łatwo poprawić. Pomoże nam:
– Zmiana diety, wyeliminowanie produktów, które nas uczulają i których nasze ciało nie toleruje
– Ograniczenie soli i cukru
– Nawadnianie (wodą!)
– Wysypianie się
– Umiarkowane opalanie – piegi są sexy, ale przebarwienia już nie 😉

Niestety te błędy mocno zarysowują się na naszej twarzy: wypryski, szorstka i szara cera, brak sprężystości, wory i cienie pod oczami, przygaszone spojrzenie, opuchnięcie i ogólnie zmęczony wygląd. (po świętach mam cały ten cukier i gluten na twarzy!)
Zamaskowanie problemu pod grubą warstwą make-upu, szczególnie podczas ćwiczeń, może jedynie pogorszyć stan naszej cery. To czego nie da się poprawić na własną rękę, można oddać w ręce specjalisty. Profesjonalne złuszczanie, usunięcie przebarwień, poprawa nawilżenia i napięcia skóry to małe zabiegi, które dają spektakularne rezultaty.
Moim nowym odkryciem, które polecam szczególnie tym, którzy boją się igieł jest bezinwazyjna Jett Plasma. Moja skóra dostała w Australii trochę w kość, a teraz znów jest w idealnej kondycji.

P.S. Fascynują mnie tutoriale makijażowe jak ten na zdjęciu, ja nigdy nie widzę u siebie takiej przemiany …ale może dlatego na randki chodzę nie tylko na basen 😉😉😅10399814_1151184111572413_5471615309423020314_n

Udostępnij: