Jestem przekonana, że ten przepis zainteresuje większość z Was. Dziś odpowiedź na powtarzające się pytanie ‘jeżeli nie makaron, to co?’
ZOODLES!!!! Moja miłość od pierwszego ugotowania :))) Obiecuję, że przygotowanie jest znacznie łatwiejsze niż odgadnięcie co oznacza ów tajemnicza nazwa ;)) To połączenie słów zucchini + noodles, czyli nic innego jak makaron z cukinii. Brzmi dziwnie, ale polecam przetestować go nie tylko osobom wykluczającym, z rożnych powodów, mąkę ze swojej diety. Będziecie pozytywnie zaskoczeni!

Przygotowanie:
Umyj dokładnie cukinię. Aby nie pozbywać się wartościowych składników, nie obieraj jej ze skórki. Do pokrojenia możesz użyć specjalnej obieraczki tnącej warzywa na wąskie paseczki, mandoliny lub po prostu pokroić ją w długie słupki, ale to najbardziej czasochłonna wersja.

Teraz masz 3 opcje:
– podsmażyć cukinię na odrobinie oliwy, ok. 2 min tak aby jedynie zmiękła (ja wybrałam taką wersję)
– zblanszować (zanurzyć na kilkadziesiąt sekund we wrzątku i potem włożyć do zimnej wody)
– pozostawić surową (w tej wersji najmniej przypominać będzie klasyczny makaron)

Przygotowanie sosu:
czosnek
chilli
świeża kolendra (listki + łodyżki)
szczypiorek
liście świeżego szpinaku
pomidorki koktajlowe
pomidory suszone
tofu
1 łyżeczka sosu tandori
1 łyżka oliwy z oliwek
pieprz

Rozgrzej patelnię. Podsmaż na oliwie poszatkowane czosnek, chilli i łodyżki kolendry. Dorzuć pomidorki przekrojone na połówki lub ćwiartki. Kiedy lekko puszczą sok dodaj liście szpinaku. Teraz dodaj suszone pomidory, tofu, liście kolendry i szczypiorek. Skrop sosem tandori, dopraw pieprzem, wymieszaj i zdejmij z ognia.
zoodles-2

Udostępnij: