Figowiec pospolity, a jednak niebanalny 🙂
Uwielbiam te owoce właściwie za wszystko… za ich słodycz, delikatność, za to, że nie wymagają specjalnego przygotowania i można je jeść w całości. Są tak pełne smaku, że nie potrzebują żadnego towarzystwa, można pałaszować je świeżo zakupione razem ze skórką (Jeśli skórka Wam przeszkadza możecie je obrać lub wyjadać łyżeczką), ale równie świetnie sprawdzą się u boku słodkich lub słonych dodatków, co może być nowym, niesamowitym doświadczeniem dla waszego podniebienia. Uwielbiam je za niemal nieograniczoną ilość sposobów i dań w których można je wykorzystać… i oczywiście za cudowny wygląd, który moim zdaniem nadaje ‚szyku’ potrawom z ich udziałem.

Poza walorami smakowymi…
– stanowią bardzo cenne źródło wapnia, 100g dostarcza go tyle, ile jedna szklanka mleka

– są bogate w tryptofan, który jest niezbędny do produkcji serotoniny, zwanej inaczej „hormonem szczęścia”. Serotonina zapewnia prawidłowy sen, poprawia nastrój, a także zapobiega depresji

– suszone figi mają najwięcej błonnika ze wszystkich suszonych owoców

– są źródłem potasu, magnezu, fosforu, Wit B6

– świeże figi to 74 kcal/ 100 g, a suszone to aż 249 kcal/ 100 g.

Jak wybrać świeże figi?

– figi mają bardzo delikatną skórkę, pamiętajmy by wybierać wyłącznie nieuszkodzone owoce, są wyjątkowo nietrwałe, dlatego należy spożyć je jak najszybciej (dzień lub dwa od zakupu)

– kolor skórki powinien być ciemny, intensywny

– owoce powinny być miękkie

– te oderwane z drzewka razem z kawałkiem łodygi pozostają dłużej świeże)

Jak wybrać figi suszone?

– owoce powinny być miękkie i soczyste,

– mogą mieć delikatny biały nalot – to cukier, który świadczy o świeżości i soczystości owoców

– suszone naturalnymi metodami

– bez dodatku cukru, siarczanów i innych substancji

Udostępnij: