fb7b0290O zaletach ryb pisałam już kilkukrotnie, ale często boimy się przyrządzać je własnoręcznie bo nie smakują tak dobrze, jak te w restauracji. Dlaczego? Kluczowy w tym wypadku jest wybór dobrej jakościowo, świeżej ryby, przepis jest sprawą drugorzędową.
Przedstawiam krótki przewodnik, który pomoże Wam rozpoznać rybę świeżą i smaczną oraz uniknąć przykrych niespodzianek.

Na to zwróć szczególną uwagę:
– oczy powinny być przejrzyste, błyszczące i wypukłe, a nie mętne i zapadnięte
– skrzela powinny być jasnoczerwone, wyblakłe z białawym nalotem mogą wskazywać na nieświeżość
– skóra powinna być jasna a mięso twarde i sprężyste
– ryba powinna mieć delikatny zapach, a nie intensywny i drażniący. Ryby patroszone (z głową lub bez) najlepiej powąchać od wewnątrz.

Filety:
– upewnij się, że stanowią jeden kawałek, nie są brejowate i przebarwione
– po dotknięciu nie powinna wyciekać z nich woda
– unikaj ryb matowych i sflaczałych

Skorupiaki:
-jeżeli skorupki małż są zamknięte lub zamykają się po ich dotknięciu -oznacza to, że są świeże. Jeśli nie – są martwe i trzeba je wyrzucić. W odróżnieniu od ryb, zjedzenie ich można ciężko odchorować.
-nie powinny mieć ostrego zapachu

Nie kupuj ryb ani skorupiaków na zapas. Najlepiej rób to w tym samym dniu w którym chcesz je przyrządzić. Staraj się nie przechowywać świeżych ryb z supermarketu, chyba że są pakowane próżniowo.

Kupując na targu rybnym, szybko wyczujesz czy sprzedawca oferuje Ci świeży towar, natomiast supermarkety często rozmrażają ryby i sprzedają je jako świeże, co gorsza czasem powtarzają proces mrożenia i rozmrażania nawet kilkukrotnie.

fot.. Wojciech Rosegnal

Udostępnij: