Niezłe jaja z tymi jajkami… źródło najcenniejszych substancji czy groźna bomba cholesterolowa?

Jeżeli weźmiemy zapłodnione jajo i położymy je pod kwoką lub włożymy do inkubatora, czyli dodamy mu tylko i wyłącznie energii cieplnej, to po 21 dniach pojawi się nowe życie. Pod skorupką są skumulowane wszystkie aminokwasy potrzebne do budowy tkanek i komórek, są białka i tłuszcze, a w tłuszczach fosfolipidy, które zawierają kwasy omega-3, są minerały i witaminy: A, D, E, K, B2 i B12, a także lecytyna (zapobiegająca powstawaniu miażdżycy) i chroniąca wzrok luteina.

Straszono nas cholesterolem w jajkach… ale już nikt nie mówił, że w żółtku jest go zaledwie 0,3%, za to aż od 10 do 20% fosfolipidów, które zmniejszają odkładanie się cholesterolu

W każdym żółtku jest blisko 200mg cholesterolu. To fakt. Ale czym to jest w porównaniu z 3-4 gramami które produkuje każdego dnia nasza wątroba, skóra, nadnercza, jelita? Tyle to jest w 15 jajach Przy czym ta wewnętrzna produkcja jest tym intensywniejsza, im bardziej nerwowy tryb życia prowadzimy. Więc lepiej zacznijmy medytować i zastanawiać się co było pierwsze… jajo, czy kura. Bo odwiedź czy jaja jeść już znamy i jest prosta: JEŚĆ!

Ostatnie pytanie brzmi skąd więc ten negatywny wizerunek jaj? Odpowiedź jest prosta. Gdy nie wiadomo o co chodzi… chodzi o pieniądze
W latach 60. Rozpoczęła się na świecie prawdziwa fobia na punkcie cholesterolu oraz gwałtowne poszukiwanie w naszym menu winnych wzrostu jego poziomu. Dziwnym trafem w tym samym czasie przemysł farmaceutyczny rozpoczął na szerszą skalę produkcję leków antycholesterolowych, a przemysł tłuszczów roślinnych produkcję margaryn. Rynek został także zalany produktami z choliną, które mają chronić naszą wątrobę, a 2 jaja dziennie pokrywają nasze całkowite zapotrzebowanie na tę substancję.
Przypadek?

Udostępnij: