Dzisiejsza rozmowa z mamą otyłej dziewczynki (mojej nowej, małej pacjentki), była dla mnie pewnego rodzaju bodźcem… na tyle silnym, że od razu postanowiłam napisać post 🙂

Świadomość (a właściwie jej brak) czym karmimy dzieci każdego ranka, a nawet kilka razy dziennie… jak mylne mamy wyobrażenia o „pełnowartościowym śniadaniu”, jak ślepo wierzymy w słowa które deklarują producenci na opakowaniach płatków śniadaniowych… i co bardziej szokujące, jak ta wiedza jest w nas mocno zakorzeniona… na tyle, że nie jesteśmy w stanie zaakceptować, iż prawda może być zupełnie inna…


Te wszystkie informacje, które powtarzamy jak mantrę, wsypując dzieciom kolejną porcję płatków śniadaniowych, trochę mną wstrząsnęły.Problem w tym, że jak to zawsze bywa, diabeł tkwi w szczegółach…
Małe ‘ciasteczka śniadaniowe’, lepkie od cukru pudru, czekoladowe kulki i poduszkowce z karmelem w środku skreślamy od razu! Potrafią mieć nawet 35g cukru w 100g produktu!

  • Z dodatkiem owoców – muszę Was rozczarować, nierzadko truskawki, maliny czy inne owoce to farbowana żelatyna. Brutalne, ale prawdziwe.
  • Z naturalnym jogurtem – słowo ‘jogurt’ brzmi zdrowo, ale jogurtowa polewa oblepiająca płatki składa się przede wszystkim z tłuszczu i cukru, a ze zdrowym jogurtem łączy ją… przypadkowa zbieżność nazw.
  • Niskokaloryczne, odchudzające, slim, fit – 50gramów czyli mała porcja, chrupiącej granoli z bakaliami, prażonej z miodem… ma tyle kalorii co pół tabliczki czekolady :)))
  • Wzbogacone w żelazo – Fantastycznie! Żelazo jest podstawowym budulcem hemoglobiny, która rozprowadza tlen do komórek, więc produkty będące jego źródłem są jak najbardziej wskazane, ale… wapń, w tym wypadku pochodzący z mleka, ma to do siebie, że utrudnia jego wchłanianie 🙂

Jak wybrać te odpowiednie?
Przede wszystkim – czytaj etykiety! To zasada uniwersalna, tyczy się wszystkich produktów. Kieruj się informacjami dotyczącymi zawartości cukru (poniżej 6g/100g), błonnika (powyżej 3g/100g). Sprawdzaj, czy nie zawierają zbędnych dodatków, im lista składników będzie krótsza tym lepiej, ponieważ świadczy ona o niskim stopniu przetworzenia produktu.

Udostępnij: